47 Komentarzy do "Alarm dla edukacji!"
Ania dnia 10.11.2009 o 1:47 pm #
Super, ze ktoś w końcu zaprotestuje! Nie rozumiem dlaczego studenci w Polsce nie są tak świadomi jak w innych krajach i walczą o swoje prawa? Ja będę na proteście na pewno!
Ziuta dnia 11.11.2009 o 12:11 am #
ja też, ja też będę! Czas się obudzić!
patryk dnia 12.11.2009 o 1:04 am #
Wszyscy na protest ! Wznieśmy pięści do góry nad głowy !
Crusty dnia 12.11.2009 o 12:52 pm #
Nareszcie organizacja studencka z pazurem i jajami.
kViatu dnia 12.11.2009 o 7:37 pm #
Brawo, na pewno będę
tomek kitlinski dnia 12.11.2009 o 9:04 pm #
W Lublinie odbyla sie debata klubu Krytyki Politycznej “Uniwersytet – wspolnota czy przedsiebiorstwo” w Chatce Zaka. Solidaryzowalismy sie takze ze strajkujacymi w Niemczech (skype z 5000 protestujacymi w Tybindze). 18 listopada w Tekturze Lublin 9 zaprasza na kolejne spotkanie przeciw komercjalizacji i za demokratyzacja uniwersytetow.
studentiingho dnia 13.11.2009 o 1:46 am #
A ja mysle, ze nie do konca wszystko co mowicie jest takie spoko.
carr dnia 13.11.2009 o 9:47 am #
Dorośnijcie…
iingrid dnia 13.11.2009 o 3:29 pm #
@studentiingho
Syn Rolnika dnia 13.11.2009 o 3:32 pm #
“Dorośnijcie…”, tzn “jakoś będzie”? Nie ma to oportunistyczne podejście do wszystkiego co się dzieje… tak, naprawdę tego nam potrzeba – na studentów UW w ‘68 też wołano “dorośnijcie”.
Mateusz dnia 13.11.2009 o 3:43 pm #
studentiingho – jeśli Polskę stać na wydawanie co jakiś czas miliardów na nowe zabawki dla generałów… No to faktycznie, potem nie ma z czego wykładać kasy na edukację. Bo i po co? Żeby ludzie się uczyli i potrafili krytycznie myśleć? Co najwyżej po to, żeby przedsiębiorcy mogli przebierać w dobrze wytresowanych pracownikach…
Mateusz dnia 13.11.2009 o 4:03 pm #
Synu Rolnika – jeśli jesteś z Opola i szukasz ludzi chętnych do wspólnych akcji – daj znać na maila kontakt@demokratyczne.pl, pomożemy ;)
Mat dnia 15.11.2009 o 8:39 pm #
szkoda że nie jest to w przerwie między zajęciami albo w godzinach popołudniowych,.
Mateusz dnia 16.11.2009 o 9:14 am #
Mat – ciężko by było utrafić wszędzie w przerwę… A za 5 dwunasta jest symboliczne ;) Wyjdź z zajęć i się przyłącz :)
Mat dnia 16.11.2009 o 2:17 pm #
W sumie tak…jutro nie mam zajęć więc jak się uda to będę;)
kubaa dnia 16.11.2009 o 2:35 pm #
No w końcu!! We Francji takie pseudoreformy na pewno by nie przeszły. Pokażmy ze nie jesteśmy gorsi.
admin dnia 16.11.2009 o 4:59 pm #
Sensowna dyskusja i wymiana argumentów tak. Natomiast na masowy trolling i spam kolegów z UPR nie ma tutaj miejsca. || ADMINISTRATOR
student dnia 16.11.2009 o 5:23 pm #
Zwiększanie subsydiowania państwowych uczelni to jest według was recepta na patologiczny stan szkolnictwa wyższego? Nie uważacie, że należy zlikwidować przyczynę, a nie naprawiać skutki? Jakie przedsiębiostwo jest bardziej efektywne? Państwowe czy prywatne? Zresztą wyciąganie rąk po pieniądze to okradanie innych Polaków. Dlaczego studenci mają być świętymi krowami? To nazywacie sprawiedliwością? Sam jestem studentem, ale wasze protesty są niemoralne i obrzydliwe.
hantavirus dnia 16.11.2009 o 5:41 pm #
Obrzydliwe są m. in. koszty mieszkań, żałośnie wyposażone biblioteki, pracownie, brak pieniędzy na prowadzenie kursów, na płace dla nauczycieli akademickich, którzy muszą dorabiać w siedemnastu szkołach prywatnych, na czym cierpi jakość nauczania. A za brednie o tych wspaniałych prywatnych szkołach to ja jednak podziękuję–polecam spytać absolwentów; jedyne, co prywatyzacja szkolnictwa mogłaby osiągnąć, to zwiększenie istniejących różnic społecznych, gdy koszty wykształcenia wyższego jeszcze bardziej wzrosną. Ale komu ja to tłumaczę, przecież widzę z tych wszystkich neoliberalnych dogmatów, że “student” nigdy w życiu nie musiał się zastanowić, czy to, że na wszystko go stać, nie znaczy przypadkiem, że nie wszyscy mają tak dobrze i to nie z ich winy. Wróżę mu piękną, długą i zupełnie nieskażoną głębszymi refleksjami karierę zawodową. Krzyżyk na drogę.
Mateusz dnia 16.11.2009 o 5:45 pm #
Żaden ekonomista nie udowodnił, by własność publiczna/społeczna była “z natury” gorsza i mniej efektywna od własności prywatnej. Jest to kwestia zarządzania – zarządzania, które może być tak samo beznadziejnie prowadzone w firmie prywatnej jak i państwowej. “Wyciąganie rąk po pieniądze” – nie przeszkadza ci, jak państwo wywala nasz szmal na wojskowe i policyjne zabawki? Chyba, że jesteś przeciwnikiem państwa w ogóle. Żyjemy w społeczeństwie – i zasadniczo bardziej racjonalne i efektywne jest “zrzucanie się” w formie podatków na instytucje, z których mogą korzystać wszyscy. Jest to na dłuższą metę bardziej “wydajne”, mówiąc neoliberalnym językiem…
WR dnia 16.11.2009 o 5:54 pm #
Chyba, że jestem przeciwnikiem państwa w ogóle :)
doktorantka dnia 16.11.2009 o 6:21 pm #
Niestety na protest sie nie wybiore, bom na emigracji… ale mam nadzieje, ze w koncu rzadzacy zauwaza jak w Polsce wygladaja naklady na studia wyzsze i nauke:/.
! dnia 16.11.2009 o 6:40 pm #
Obawiam się że wytaczac wojnie tej reformie edukacji to oznacza przede wszystkim zmierzyc się z neoliberlanym zaczadzeniem umysłowym którym przesiąknięci są studenci czego dobrym przykładem jest jeden z powyższych wpisów. Tu Trzeba zaczynac od podstaw od tłumaczenia najprostszych rzeczy które już dawno w oficjalnym dyskursie zostały zakłamane – że publiczne nie musi być gorsze od prywatnego itp Trzeba odkłamać całą propagandę wolnorynkowych elit.
Absolwent dnia 16.11.2009 o 6:40 pm #
Mariusz, przecież już na wstępie mówisz nieprawdę. Udowodniono, że to na co w sektorze prywatnym trzeba wydać 1 zł, w sektorze publicznym wymaga już 2 zł. Sam fakt dodatkowej administracji powoduje największe straty finansowe. Z resztą co to za sprawiedliwość, że za studia jakiegoś obiboka, który prześlizga się przez 5 lat pożal się Boże “nauki” płaci biedny kmieć z wioski pod pcimem dolnym? To jest jedna z wielu niesprawiedliwości systemu redystrybucji – każdy powinien płacić za siebie przy jednoczesnym zmniejszeniu maksymalnie podatków!!!
hantavirus dnia 16.11.2009 o 6:52 pm #
Bałwochwalcom szkoły austriackiej i inszych pokrewnych trendów pseudointelektualnych nie da się nic wytłumaczyć, bo oni “wiedzą swoje”. Można natomiast publicznie z nich drwić, licząc, że mniej ekstremistyczni słuchacze/widzowie podchwycą, jak straszliwe bzdury owa czereda wygaduje. Do czego zachęcam gorąco.
Student dnia 16.11.2009 o 8:09 pm #
@hantavirus Więc to jest twój merytoryczny argument? No sorry, ale “z czym do ludzi”? Takie zachowanie to godne jest jakiegoś partyjniaka, który trzęsie się ze strachu przed utratą stołka, niż studenta, żaka, potencjalnej elity!
paleolibertarianin dnia 16.11.2009 o 9:24 pm #
prywatne instytucje maja to do siebie, ze jak sa zle zarzadzane i tym samym niewydajne to bankrutuja (np. mlodzi ludzie nie beda chcieli studiowac w nich kierunkow, po ktorych beda mieli 98% szans, ze nie znajda rozsadnej pracy), a w panstwowe sie nadal topi publiczne pieniadze. no chyba, ze mamy neosocjalizm i pakuje sie miliardy w jakies upadajace banki i fabryki samochodow
Marta Dulka dnia 16.11.2009 o 9:28 pm #
Austriacka Szkoła Ekonomii to poważna filozofia gospodarki, jeśli nie masz o niej pojęcia, bo prawdopodobnie jej nie rozumiesz, to nie ubliżaj jej, hantavirusie. Naucz się komentować idee, a nie ich wyznawców, bo nikt nie będzie cię traktował poważnie.
Romek5 dnia 16.11.2009 o 9:41 pm #
Ta austriacka szkoła chyba nie jest zbyt popularna w Austrii gdzie studenci skutecznie blokują neoliberalne reformy
Crusty dnia 16.11.2009 o 10:11 pm #
Romek5, szacun :D
paleolibertarianin dnia 17.11.2009 o 1:17 am #
ciekawe jak u nas i na Ukrainie z lwowsko-warszawska szkola logiczna :]
Sizar dnia 17.11.2009 o 1:43 am #
Moim zdaniem po prostu zbyt dużo ludzi studiuje – co automatycznie pociąga za soba obniżanie poziomu i brak pieniędzy dla naprawdę zdolnych, pracowitych, chcących się uczyć studentów. Choć jestem studentem dziennym to tej akcji nie popieram – uważam, że każdy powinien płacić za studia, tak jak płaci za jedzenie, czy mieszkanie, nie widzę tu różnicy. Zgadzam się z wykrzyknikiem (!) – publiczne nie musi byc gorsze od prywatnego – jednak tak się składa, że ZAZWYCZAJ jest.
kot dnia 17.11.2009 o 8:46 am #
Różnica jest taka,że dla państwa i społeczeństwa wykształcenie jest inwestycją, a nie kosztem.
Ania dnia 17.11.2009 o 8:46 am #
Sizar, zazwyczaj jest dokładnie odwrotnie. Wskaż mi proszę prywatną uczelnię, która stoi na wyższym poziomie niż Uniwersytet Jagielloński, czy Warszawski. Uczelniom prywatnym chodzi tylko o kasę a nie o wiedzę studentów!
Dominika dnia 17.11.2009 o 10:34 am #
Czy szanowni protestujacy Studenci maja jakis program naprawczy? Troche nie rozumiem czy protestujacy Studenci = roszczeniowi gornicy, stoczniowcy etc.? Proponuje spojrzec obiektywnie na jakosc nauczania na wyzszych uczelniach naprawde uwazacie, ze jedynym sposobem na zmiany jest wyjscie na ulice?
paleolibertarianin dnia 17.11.2009 o 1:02 pm #
do Ligi Bluszczowej naleza prywatne uczelnie (Harvard, Yale, Princeton, Columbia…), ktorych nawet nie ma sensu porownywac pod wzgledem poziomu nauczania do UJ i UW ;). w Polsce jest wciaz nierowna rywalizacja miedzy szkolami panstwowymi i prywatnymi, chociaz niektorym niepanstwowym udaje sie uzyskac duzy prestiz (SWPS, PJWSTK, AH im. Gieysztora)
Ulka Kordek dnia 17.11.2009 o 1:48 pm #
BYŁO SUPER!
Sizar dnia 17.11.2009 o 2:27 pm #
Aniu – w POlsce nie ma wolnej konkurencji, uczelnie publiczne są uprzywilejowane, nie zapominajmy też o kilkudziesięciu latach PRL. Uczelnie państwowe miały łatwiejszy start – weszły w tzw. kapitalizm z już zbudowaną bazą i zatrudniały najlepszych pracowników. Prywatne muszą wszystko budować od zera. “Uczelniom prywatnym chodzi tylko o kasę, a nie wiedzę studentów” To raczej studentom chodzi tylko o papier, a nie o wiedzę. Jakby chcieli wiedzy to by płacili za wiedzę i domagali się wiedzy za swoje pieniądze. Poza tym tak prywatne jak państwowe są różne. Są lepsze i gorsze.
HuBiel dnia 17.11.2009 o 4:00 pm #
Zgoda, że prywatne przedsiębiorstwa są bardziej dochodowe niż pozostające w publicznych rękach. Sęk w tym, że szkolnictwo ma służyć nie przynoszeniu dochodów a edukowaniu społeczeństwa.
Student dnia 17.11.2009 o 5:57 pm #
1. Dlaczego? Bo Ty tak twierdzisz? Ja twierdzę inaczej, która z opinii jest lepsza?
HuBiel dnia 17.11.2009 o 6:31 pm #
@Student: odpowiadając na pytanie – dlatego, że sam nazywasz swoje pojęcie zakłamanym i kontrowersyjnym. Wprawdzie tylko “nieco”, ale kierunek dobry. Może będą z ciebie ludzie ;) A poważniej: słyszałem już to wielokroć. Tylko wolny rynek, kapitalizm i państwo minimum. Najfajniejsze było chyba forsowanie przez jakiegoś korwinistę prywatnych armii. Może licytacja? Kto da więcej, tego nie odstrzelimy. Na szczęście nawet wasz guru Friedman twierdzi, że pewne instytucje powinny pozostać w rękach państwa. Mam tylko nieco inny pogląd na to, które i ile. Obama wygrał wybory obiecując powszechne ubezpieczenia zdrowotne, chociaż amerykański system miał aż nadto czasu, by udowodnić wyższość wolnorynkowych teorii. Niezależnie od mrzonek które pięknie wyglądają na papierze, według tych samych praw popytu i podaży, na wolnym rynku liczy się klient posiadający kapitał. Klient bez kapitału się nie opłaca. Zgadzam się co do tego, że głupich jest więcej niż mądrych. Problem w tym, że wolny rynek tego nie rozwiązuje. Wolny rynek nie premiuje mądrych lecz bogatych. Względnie tych, którzy wiedzą jak zostać bogatym. A do tego wystarczy spryt i instynkt. Inteligencja nie implikuje jeszcze obrotności. Nawet szkoła austriacka, na którą często powołują się liberałowie, stwierdza, iż nie da się wyznaczyć doskonałego modelu gospodarki, ponieważ w dużej mierze oddziaływują na nią cechy psychologiczne ludności. Wolnorynkowa utopia to taki sam mit jak jednorożec. Piękny, lecz nieprawdziwy.
Ulka Kordek dnia 18.11.2009 o 1:40 am #
Brawo, HuBiel. Znakomita riposta. :) A ja sprostuję – ponad setka studentów pojawiła się na proteście w Białymstoku. :) W całym kraju było nas dużo więcej… I to dodaje skrzydeł.
KtrK dnia 18.11.2009 o 1:31 pm #
DZS powinno chyba teraz zaangażować się w organizowanie spotkań… z samymi studentami. Żeby dyskutować o tym co się złego dzieje i jak to zmienić, a przede wszystkim – ŻE trzeba to zmienić. Regularne spotkania – w ten sposób tak drążyć skałę (studenckiej bierności)
paleolibertarianin dnia 18.11.2009 o 11:54 pm #
“szkolnictwo ma służyć nie przynoszeniu dochodów a edukowaniu społeczeństwa” – tylko niech później tacy wyedukowani się nie dziwią, że nie mogą znaleźć pracy albo kiepsko zarabiają :)
KtrK dnia 21.11.2009 o 6:04 pm #
Wow, inteligentny komentarz (inteligentny nick przy okazji). Nie sądzę żeby w kapitalizmie ktoś się dziwił, że wykształcenie nie gwarantuje wysokich dochodów. Nie sądzę też, że kapitalizm ma przed sobą bardzo długie życie :)
Syn Rolnika dnia 22.11.2009 o 11:48 am #
Tak swoją drogą, ze względu na niedobór materiałów na stronie – polecam chociażby przeczytać teksy z http://odzyskajedukacje.wordpress.com/category/materialy-i-teksty/ by co poniektórzy mogli trochę szerzej na problem spojrzeć(drogie “kolibry”, czytanie nie boli)… Sizar – “To raczej studentom chodzi tylko o papier, a nie o wiedzę.” – to rynkowi chodzi o papier a nie studentom.
Syn Rolnika dnia 22.11.2009 o 12:16 pm #
Przypomnę tylko jeszcze, że w samym ruchu nie chodzi tylko o krytykę samego “procesu Bolońskiego”, lecz również o krytykę obecnego systemu szkolnictwa wyższego jako takiego. Skomentuj
|
|
|
|
|
||